AUTODESTRUKCJA Monika Zajas

29.90 20.00

5.00 z 5

O czym jest ta książka?
Optymista rzekłby, że o spełnianiu najskrytszych marzeń.
Pesymista – że o obsesjach, które mogą spowodować targnięcie się na swoje życie.
Realista – że należy wytrwale dążyć do celu, bo jeśli gdzieś po drodze utracimy wiarę we własne możliwości, możemy za to słono zapłacić.
A Ty kim jesteś?

SKU: 978-83-944449-0-7 Kategorie: ,

UWAGA! Darmowa wysyłka przy zamówieniu powyżej 50 zł!

Alan, niedoszły reżyser filmowy, marzy o wolności, wrażliwa artystka Anja nie może pokonać strachu przed publicznym występem, a Patryk chce wreszcie być bogaty. Mimo starań ich życie coraz bardziej zaczyna przypominać tworzony przez Anję obraz, który pokrywa czarna maź. Pogoń za oddalającymi się marzeniami i nieustanne zderzenia z rozczarowującą rzeczywistością stopniowo powodują poczucie coraz większej utraty kontroli nad życiem. Alan nie wytrzymuje napięcia i zabija żonę… Niepokojąca książka o emocjach, naiwności i marzeniach.

„Na okładce z powodzeniem można by napisać: wchodzisz na własną odpowiedzialność. Tak, do świata bohaterów wkraczasz z własnej woli, ale wydostać się już nie będzie tak łatwo. Monika Zajas, niczym Hitchcock, na początku funduje nam trzęsienie ziemi, a potem… okazuje się, że to dopiero przygrywka. Wraz z bohaterami postępujemy w psychicznej degrengoladzie i chociaż wiemy, że to wszystko prowadzi do bezwzględnego upadku, to i tak nie jesteśmy w stanie w porę się zatrzymać. Tak samo jak Anja, Patryk i Alan. Jeśli chcesz dotknąć z nimi dna, pamiętaj: wchodzisz na swoją odpowiedzialność. Bo potem już tylko… Autodestrukcja.”

Agnieszka Lingas-Łoniewska, pisarka

Waga 0.3 kg
Wymiary 1.9 x 13.3 x 19.0 cm

1 review for AUTODESTRUKCJA Monika Zajas


  1. 5 z 5

    Istnieje dość znane powiedzenie: wszystko zaczyna się od marzeń. Każdy potrafi marzyć, ale nie każdy tego chce. Bohaterowie powieści Moniki Zajas chcieli. Mieli wielkie marzenia, oczekiwania i niespełnione nadzieje. Były one siłą napędową, która skierowała ich ku nowej rzeczywistości. Nie mogli jednak przewidzieć, czy może nie chcieli zauważyć, że za marzenia czasem trzeba zapłacić najwyższą cenę.

    „Autodestrukcja” to niepokojąco prawdziwa powieść o ludziach, którzy mieli marzenia, ale tak naprawdę bali się żyć. Tytuł oraz opis książki zapowiadają, że należy spodziewać się jakiegoś mocnego uderzenia, bo czymże jest „Autodestrukcja”, jeśli nie agresywnym zachowaniem przeciwko sobie?

    Autorka powieści serwuje nam na wstępie trzy przypadki osób szykujących się do popełnienia samobójstwa. To bohaterowie własnych marzeń i snów. Alan, mężczyzna w średnim wieku, który marzy o nieskrępowanej wolności i spełnieniu się w pracy reżysera filmowego. Anja, która czuje się wielką artystką, niedocenioną przez innych, bo nie potrafi się przed nimi otworzyć. Patryk, młody informatyk, który w końcu chce być bogaty. Trójka bohaterów i trzy historie o marzeniach, nadziejach oraz życiu na krawędzi. Po mrocznym wstępie, w którym zaglądamy w najciemniejsze zakamarki umysłów i duszy głównych postaci wiemy już, że nic nie jest w stanie odwieść ich od definitywnego zakończenia własnej egzystencji.

    Pomysł na fabułę jest ciekawie poprowadzony. Otrzymujemy trzy odrębne opowieści, które autorka przedstawia nam na zmianę, w rodzaju sekwencji zdarzeń prowadzących bohaterów do określonego końca, który przecież poznaliśmy na początku powieści. Mimo znanego zakończenia (choć w epilogu czeka nas pewna niespodzianka) udało się zachować odpowiednią atmosferę tajemniczości, która każe nam odkrywać kolejne karty z życia ludzi zmierzających do „Autodestrukcji”. Za wszelką cenę chcemy zrozumieć motywy ich działania. Jak to się stało, że realizując swoje marzenia zapomnieli o ich nieuniknionych konsekwencjach?

    Historie bohaterów są nieco zagmatwane, dzięki temu fabuła powieści nabiera również skomplikowanego wymiaru. Jest tajemnicza, z odrobiną erotyzmu, sensacji i kryminału. Wszak pojawia się w niej nawet trup. Zupełnie jak scenariusz filmu, który tworzy na naszych oczach Alan.

    „Autodestrukcja” jest powieścią, która mówi o rzeczach ważnych. O związkach z innymi ludźmi, dążeniu do sukcesu, normach i wartościach, które wyznajemy w życiu. To historia ludzi, którzy mieli marzenia, próbowali je realizować, ale popełniali również błędy. Ignorowali ostrzeżenia i marnowali swoje wielkie szanse. Czy to powieść destrukcyjna? Myślę, że nie do końca. Mimo smutnych okoliczności i zdarzeń, które opisuje, zawiera również optymistyczne tony. Choćby takie, że marzenia są nam potrzebne, dają nam nadzieję, ale zawsze powinniśmy mierzyć siły na zamiary. Inaczej marzenia staną się naiwnym złudzeniem i to nie zawsze jedynie sennym.

Dodaj opinię